a

Lasówka 02-03 XII 2006

Rozwiń
Zwiń
listę uczestników
Legenda:
  • Koszulka Specjalna
  • Emeryt
  • Weteran
  • Nowy Emeryt
  • Nowy Weteran
  • Brak Wyróżnienia
  • Debiutant
  • Przemek Szczepaniak
  • Paweł Bogner
  • Paweł Popecki
  • Edyta Przymus
  • Basia Adamczak
  • Asia Majewska
  • Kornelia Słabuszewska
  • Adam Foiński
  • Albert Aniszczyk
  • Bartek Piwowarski
  • Natalia Pyka
  • Paweł Dracz
  • Tomek Juszczyszyn
  • Ola Pietraszek
  • Adam Świokło
Pokaż
Schowaj
trasę wyjazdu
Gorzanów
Stara Łomnica
Lasówka
schr. Jagodna
Długopole-Zdrój
Autor: Szef

Pierwszy mój typowo turystyczny weekendowy wyjazd z uczniami Trójki odbył się w dniach 2-3 grudnia 2006. Miałem już za sobą sierpniowy obóz integracyjny, wycieczki klasowe z 1a i 1c i wyjazd do Łodzi na matematyczne biegi na orientację, ale można spokojnie powiedzieć, że wyjazd do Lasówki w Górach Bystrzyckich rozpoczął historię TKT, choć nazwa ta pojawiła się dopiero 4 lata później.

Na szlaku podjęte zostały działania mające na celu utrzymanie dobrej miny do złej pogody
Schronisko Jagodna, 3 XII 2006, godzina 10:30. Narodziny zespołu 22:30 – Xyl, Tomczesław i Jadan.

W wycieczce wzięli udział wyłącznie uczniowie wymienionych 1a i 1c, które uczyłem, w sile 14, a drugim opiekunem był Przemek Szczepaniak. Wyjazd był także dla niego wyjątkowy, bowiem właśnie 2 grudnia obchodził urodziny. Uczestnicy wyjazdu nie omieszkali złożyć mu życzeń i wręczyć prezentu, którym były kajdanki z różowym futerkiem. Trasa biegła z Gorzanowa przez Starą Łomnicę, Fort Wilhelma do nieistniejącego już dziś schroniska PTSM w Lasówce. Nie było śniegu, ale było zimno, pochmurno i mokro. Z perspektywy 10 lat pamiętam, że działo się już wtedy sporo rzeczy, które na dobre miały wejść do standardów zachowań TKT. Było zatem standardowe darcie mordy do późna w nocy (przepraszam za sformułowanie, ale pojawia się w tak wielu późniejszych relacjach, że jakoś określenie „wieczorne śpiewogranie” wydaje się jednak nieadekwatnym), było rozciągnięcie grupy skutkujące podziałem na dwie, idące różnymi trasami (choć udało się nam wspólnie dotrzeć do Długopola), były głupie pomysły (do tej pory nie wiem po co Albert wchodził na to drzewo), były atrakcje sportowe (w Schronisku Jagodna oglądaliśmy finał MŚ w siatkówce, w którym niestety Polacy przegrali dość gładko z Brazylią), w końcu była przecież też miła atmosfera, radość, błoto i góry.

Szef
Grupa młodzieży